Nie będę oryginalna i powtórzę to co mówią wszystkie dziewczyny: za atmosferę i fajne trenerki,
Dziękuję za wyróżnienie i za prezent.
W klubie Mrs Sporty zaczęłam ćwiczyć 9 lat temu. Dziś jest to Active Ladies. Mieszkam niedaleko, więc często przechodziłam ulicą Jeździecką i spotykałam Julkę – to ona namówiła mnie do spróbowania i tak to się zaczęło. Myślałam, że zostanę pół roku, może rok a jestem do dziś.
W szkole zawsze lubiłam WF i byłam ciekawa czy poradzę sobie teraz.
Za co lubię klub Active Ladies?
Nie będę oryginalna i powtórzę to co mówią wszystkie dziewczyny: za atmosferę i fajne trenerki, które są zawsze uśmiechnięte i potrafią nas zachęcić oraz zmobilizować nawet do cięższych ćwiczeń. Korzystam też z różnych wieczorków tematycznych i wykładów o zdrowiu.
Co prawda schudnąć mi się nie udało, ale też nie przytyłam, a w moim wieku pewnie by tak było gdybym nie ćwiczyła.
Więc wniosek jest taki: muszę jeszcze trochę poćwiczyć; może pół roku, może rok, żeby kilka kilogramów mi ubyło:) Za to kondycję mam coraz lepszą. Systematyczność widać popłaca:)
Pozdrawiam, Anna Wiśniewska